Menu
Archiwum
Nasi Partnerzy
Strona internetowa
Jak oceniasz naszą nową stronę internetową ?
jest świetna!
fajna
może być
taka sobie
bez rewelacji
koszmarna
Sonda
Jak myślisz,które miejsce w tym sezonie zajmie nasza drużyna
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
Aktualności
Mało spodziewana porażka
Data: 2018-02-14
Godzina: 20:51
Liczba wyświetleń: 530

Komplet punktów dla SMS-u
Mało spodziewana porażka

Mecz z gdańskimi licealistami miał dla zespołu malborskiego niebagatelne znaczenie. Ewentualne zwycięstwo pozwoliło by malborczykom na wyprzedzenie o „jedno oczko” pokonanej w miniony piątek Orlen Wisły II i jednocześnie kolejny awans w ligowej tabeli na dziewiąte miejsce. Niestety podopieczni Igora Stankiewicza doznali wprawdzie tylko jednobramkowej, ale sportowo bolesnej porażki, po której przy równej ilości punktów z SMS-em muszą pogodzić się ze spadkiem na miejsce jedenaste.

Wtorkowe, zaległe spotkanie XVI kolejki z gdańskim SMS-em dla zespołu malborskiego zaczęło się wyjątkowo niepomyślnie. Nie dość, że goście zaczęli od dwubramkowego prowadzenia, to mnożące się błędy własne malborczyków, dziurawa formacja obronna i „rozregulowane celowniki doprowadziły do tego, że pierwszy kwadrans meczu zakończył się siedmiobramkowym (!!!) prowadzeniem gdańskiej młodzieży. Malborscy zawodnicy zdobyli w tym czasie tylko siedem bramek i nie wykorzystali jedengo rzuty karnego. Gdańszczanie natomiast trafiali do bramki Radosława Kądzieli średnio co minutę i kilka sekund. Nasz bramkarz kapitulował bowiem 14 razy.
Nieco lepiej wyglądał natomiast drugi kwadrans meczu. Podopieczni poprawili nieco organizację gry, skuteczność strzelecką, wzmocnili szeregi obronne co skutkowało zdobyciem ośmiu bramek przy czterech straconych. Dodać również należy, że po raz drugi nie zamienili na bramkę rzutu z siódmego metra.
Pierwsza połowa zakończyła się więc trzybramkowym prowadzeniem gości 15:18.
Nie pozostawało więc nic innego, jak liczyć na to, że w drugiej połowie (tak jak to miało miejsce w Płocku kiedy nasi również przegywali 15:18) podopieczni Igora Stankiewicza zdołają odrobić całą stratę i jeszcze coś „dołożyć”, żeby komplet punktów został w Malborku.
Przyznać trzeba, że była to bardzo ciężka i żmudna harówka. Młodzi gdańszczanie, prezentując młodzieńczy temperament i zasługującą na podkreślenie ruchliwość na parkiecie, grając bardzo szybką piłkę i nastawiając się przede wszystkim na akcje kontrujące, na każde trafienie zawodników malborskich również odpowiadali skutecznym rzutem. Dzięki temu do 55 minuty utrzymywali przewagę trzech, a chwilami nawet czterech trafień.
Po kolejnych dwóch minutach po celnych rzutach Telepniewa i Boneczki do „odrobienia na remis” zostało jedno trafienie. Niespełna minutę na trybunach wybuchł okrzyk radości, bo po rzucie Marka Boneczki piłka wpadła do bramki gości. Gol nie został jednak zaliczony, ponieważ jeden z arbitrów tylko z jemu znanych powodów dopatrzył się „ofensywnego faulu” naszego zawodnika w sytuacji, kiedy to właśnie Boneczko był wstrzymywany przez rywala za koszulkę. Zaistniała sytuacja spowodowała zaskoczenie i konsternację nie tylko wśród publiczności, ale i wśród zawodników przebywających na parkiecie jak i na obu ławkach dla zawodników rezerwowych.
Powyższa sytuacja wprowadziła nieco rozprężenia w malborskich szeregach i w 59 minucie goście uzyskali drugie trafienie przewagi. Wprawdzie w ostatniej minucie trzydziestą pierwszą bramkę dla Polskiego Cukru zdobył Skwierawski i Marcin Kochański skutecznie interweniował przy rzucie karnym rywali, to na uzyskanie kolejnego wyrównania dającego remis zabrakło już czasu.
Gdańszczanie więc, biorąc pod uwagę 14 bezpośrednich pierwszoligowych meczów z zespołem malborskim odnieśli piąte z rzędu zwycięstwo różnicą jednego lub dwóch trafień. We wcześniejszych meczach siedmiokrotnie zwyciężali malborczycy a dwa mecze kończyły się wynikami remisowymi.

POLSKI CUKIER-POMEZANIA - NLO SMS Gdańsk

31 : 32 (15:18)

Polski Cukier-Pomezania: Kądziela, Kochański – Jopyciński – 9 bramek , Boneczko – 5 , Orzechowski – 5 , Telepniew – 4 , Skwierawski – 3 , Dukszto – 2 , Spychalski – 2 , Cichocki – 1.
Rzuty karne – 4 / 6 ; Kary - 4 minuty - Cichocki .
SMS Gdańsk: Matlęga, Węgrzyn – Niedzielenko – 8 bramek , Pawelec – 7 , Lazarowicz – 5 , Łazarczyk – 4 , Pilitowski – 4 , Ścisłowicz – 2 , Skraburski – 2 oraz Frańczak i Beczek.
Rzuty karne – 2 / 4 ; Kary – 10 minut ( Pawelec, Kowalik, Frańczak, Łazarczyk, Pilitowski – po 2 minuty).
Przebieg meczu w postaci „wycinka” z protokołu meczowego zaprezentowałem w informacji z wtorku.
Tym razem pomeczowe rozmowy z trenerami:
Igor Stankiewicz rozmawiał jednocześnie z reporterem Malborskiej telewizji Internetowej i ze mną. Oto nagranie tej rozmowy:

Trener zespołu gości Marcin Pilch mówił:

Dodatkową ilustrację wtorkowej porażki stanowią prezentowane niżej zdjęcia.

***

Ciekawą fotorelację można również obejrzeć na stronie internetowego wydania Dziennika Malborskiego pod linkiem:
http://malbork.naszemiasto.pl/artykul/i-liga-pilki-recznej-polski-cukier-pomezania-prawie,4408796,artgal,t,id,tm.html 

***


Informację o wtorkowym meczu wzbogaconą wypowiedzią trenera Stankiewicza oraz skrótem Video można obejrzeć tutaj:
http://www.tvmalbork.pl/aktualnosci/18822,bolesna-porazka-z-licealistami-z-gdanska-polski-cu


WASZE KOMENTARZE (0)

Pseudonim:
Komentarz:
Kod z obrazka: